„Projekt Lednica”, czyli jak detektorysci współpracują z archeologami

By Maciej Dobrowolski on 9 lipca, 2018 in Ciekawostki

Jest to pierwszy tak szeroki projekt badawczy w Polsce realizowany wspólnie przez detektorystów, z organizacaji zrzeszonej w Polskim Związku Eksploratorów i archeologów. Mowa o „Projekcie Lednica” czyli współpracy pasjonatów historii – detektorystów z Wielkopolskiej Grupy Eksploracyjno-Historycznej „Gniazdo” z archeologami z Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Badany teren, czyli okolice Ostrowa Lednickiego, gdzie znajdują się najstarsze relikty architektoniczne związane z początkami państwa Mieszka I i Bolesława Chrobrego, już dzisiaj przyniosły odkrycia w postaci ponad 1000 zabytków! A co jeszcze skrywa ziemia? O tym z Krystianem Sobkowiakiem, prezesem „Gniazda” (stowarzyszenia które uczestniczyło w zakładaniu PZE),  rozmawia Karol Soberski

 

– „Projekt Lednica” ruszył w styczniu tego roku, gdy podpisaliście umowę z Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Skąd pomysł na takie badania? Kiedy taka idea się zrodziła? Jak duży obszar macie do przebadania, jak długo potrwają Wasze badania i czego szukacie?
– Pomysł zrodził się w głębokim błotnistym wykopie podczas zeszłorocznych badań sondażowych, przy których współpracowaliśmy z Muzeum Pierwszych Piastów. Dwa tygodnie wspólnej pracy i dyskusje o możliwościach współpracy zaowocowały dzisiejszym „Projektem Lednica”. Wstępnie założony obszar badań obejmuje prawie 4000 ha wokół Jeziora Lednica. Czas trwania nie jest do końca określony, w każdym razie mówimy tutaj o kilku najbliższych latach. Szukamy zabytków zagrożonych zniszczeniem podczas upraw polowych i nielegalnymi poszukiwaniami.

– W ramach tego Projektu przeprowadzacie, pod nadzorem Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, i przy współpracy z archeologami badania powierzchniowe w okolicy jeziora Lednica. Na czym polega wspólna praca detektorystów i archeologów? Pytam o to, bo wiele osób jest ciekawych jak w praktyce wygląda ta współpraca.
– Zadaniem członków „Gniazda” jest przeszukiwanie wyznaczonego terenu za pomocą detektorów metali oraz wydobywanie przedmiotów mogących być zabytkami. Podkreślić należy, że działania dotyczą jedynie warstwy przemieszanej/ornej, bez ingerencji w głębsze warstwy, cenne archeologicznie. Potencjalne zabytki umieszczane są w woreczkach, a ich pozycje zaznaczane  chorągiewkami. Zadaniem archeologów jest zebranie przedmiotów, wypisanie metryczek oraz zanotowanie współrzędnych GPS dla każdego przedmiotu.

– Jak wygląda Wasza praca? O której zaczynacie, ile godzin dziennie pracujecie i czy macie jakieś konkretne zadania wytyczne przez Muzeum?
– Nie mamy sztywnego harmonogramu prac, dopasowujemy się do pogody, dostępności terenu oraz oczywiście czasu, który każdy z nas chce poświęcić. Zazwyczaj spotykamy się 1-2 razy w tygodniu i pracujemy po 6-8 godzin. Wszystko odbywa się na zasadzie dobrowolności, w miarę chęci i możliwości.

– Wspólne projekty archeologów i poszukiwaczy w Polsce to dosyć częste akcje, jak choćby coroczne poszukiwania na polach pod Grunwaldem. W Wielkopolsce jest to jednak pierwsza na tak dużą skalę wspólna akcja tych dwóch środowiska. Twoim zdaniem, może to być krok milowy by było więcej takich wspólnych przedsięwzięć w naszym województwie? Przełamujecie te lody nieufności między tymi środowiskami?
– Pozwolę sobie stwierdzić, że nasz projekt wykracza znacznie dalej w porównaniu do innych tego typu inicjatyw w Polsce. Nie chodzi tylko o obszar i wieloletnie założenia projektu. Bardzo ważnym elementem projektu jest zakres i sposób gromadzenia danych. Z jednej strony zobowiązani jesteśmy przez WKZ do prowadzenia tradycyjnej ewidencji przewidzianej dla tego typu prac. Z drugiej strony przy współudziale naukowców z wydziału archeologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu powstaje cyfrowa baza danych informacji geograficznej GIS, obejmująca wszystkie zgromadzone zabytki łącznie z ich koordynatami geograficznymi i zdjęciami. Każdy z uczestników posiada indywidualny rejestrator GPS zapisujący ścieżkę przejścia, która również trafia do bazy danych. Powstaje cyfrowa, wielowarstwowa mapa terenu pozwalająca na szeroką analizę i weryfikację dotychczasowych stanowisk archeologicznych. Taki sposób gromadzenia i analizy danych naszym zdaniem może stać się wstępem do „cyfrowej rewolucji” w polskiej archeologii. Nasze przedsięwzięcie spotyka się z szerokim zainteresowaniem społeczeństwa i jest przykładem dobrej współpracy środowisk archeologów i detektorystów.

 

– Pytam o to również w tym kontekście, że trwają prace na zmianą prawa, które dotyczy również eksploratorów. Ministerstwo chce by ostateczny kształt ustawy był zadowalający zarówno dla poszukiwaczy, jak i archeologów. Jak Stowarzyszenie, którego jesteś prezesem, podchodzi do tej sprawy?
– Przepisy prawne w tej kwestii wywodzą się jeszcze z epoki PRL i wymagają głębokich zmian począwszy od zdefiniowania zabytku archeologicznego, aż po uregulowanie spraw związanych z poszukiwaniami za pomocą wykrywaczy metali. „Gniazdo” od samego początku brało udział w zawiązaniu Polskiego Związku Eksploratorów i uważamy, że jest to na dziś jedyna organizacja mogąca mieć realny wpływ na kształtowanie przepisów dotyczących naszego środowiska.

– Powróćmy do Waszej umowy z Muzeum na Lednicy. Jest tam stwierdzenie, że jednym z celów jest „ochrona zabytków ruchomych przed nielegalnie działającymi „poszukiwaczami skarbów”. Czy w okolicach Ostrowa Lednickiego, szerzej jeziora Lednica często zdarzają się przypadki nielegalnych poszukiwań?
– Okolice Jeziora Lednica to dziesiątki jeśli nie setki stanowisk archeologicznych. Obszar ten od wielu lat przeszukiwany jest przez osoby nielegalnie eksplorujące stanowiska archeologiczne. Niestety tylko znikoma część cennych zabytków dzięki uczciwym poszukiwaczom trafia w ręce służb konserwatorskich.

– W mediach pojawiły się już pierwsze informacje o efektach Waszych poszukiwań, że znaleźliście ponad 600 zabytków. Spodziewaliście się aż tak dużego sukcesu Waszych prac? Jakie dotychczasowe znaleziska są dla Was największym zaskoczeniem?
– Na dzień dzisiejszy liczba wydzielonych zabytków przekroczyła już 1000, z czego około 34 proc. stanowią przedmioty datowane na wczesne średniowiecze. Do tej pory była to „rozgrzewka”, teraz zaczynają się żniwa i dostępny obszar zwiększa się wielokrotnie. Projekt obejmuje jedne z najcenniejszych historycznie terenów Polski i należało spodziewać się wielu cennych znalezisk. Paradoksalnie zaskoczeniem jest niewielka w porównaniu do sąsiednich obszarów liczba zabytków datowanych na XV-XVIII wiek.

– Wasze badania w okolicach jeziora Lednica trwają dalej. Wielu naukowców, archeologów twierdzi, że okolice Ostrowa Lednickiego, gdzie znajdują się najstarsze relikty architektoniczne związane z początkami państwa Mieszka I i Bolesława Chrobrego, mogą nas jeszcze zaskoczyć niezwykłymi odkryciami. Liczycie na jakąś historyczną sensację?
– Historyczna sensacja w przyszłości oczywiście jest możliwa zwłaszcza, że to dopiero początek „Projektu Lednica” ale bardziej nastawiamy się na poszerzenie i weryfikację dotychczasowej wiedzy o rejonie Lednicy.

– Na koniec powiedz naszym Czytelnikom, kilka słów o Waszym Stowarzyszeniu Wielkopolska Grupa Eksploracyjno – Historyczna „Gniazdo”. Kiedy powstało, jakie macie cele, kto może należeć i gdzie można znaleźć informacje o Waszych działaniach.
– Jesteśmy dość ścisłym gronem przyjaciół połączonych pasją. Nie było naszą ambicją posiadanie dużej liczby członków, czy spektakularne akcje. Formę prawną posiadamy od 2016 roku. Nasze cele to przede wszystkim kreowanie pozytywnego wizerunku środowiska poszukiwaczy w społeczeństwie oraz zgodna z prawem działalność eksploracyjna. Nie ukrywam, że jesteśmy dość zamkniętą grupą ale dla osób z inicjatywą i ambicjami po dość długim okresie karencji zawsze znajdzie się miejsce. Takie podejście pośrednio wiąże się również z „Projektem Lednica”, który podczas prowadzenia prac na tak cennych stanowiskach archeologicznych wymaga najbardziej doświadczonych i zaufanych uczestników. Na dzień dzisiejszy „Projekt Lednica” pochłania nas praktycznie w 100 proc. i z pewnością po kolejnych etapach prac publikowane będą wyniki naszej działalności. Mam nadzieję, że więcej będą mogli Czytelnicy usłyszeć jeszcze w tym roku.

Fot. WGE-H „Gniazdo”

Komunikat Polskiego Związku Eksploratorów z dnia 29 czerwca 2018 r.

By Maciej Dobrowolski on 9 lipca, 2018 in Prawo i polityka

Polski Związek Eksploratorów dziękuje za tak żywe zainteresowanie działaniami, które podejmujemy w sprawie ułatwienia życia eksploratorom. To utwierdza nas w przekonaniu, że nie jesteśmy sami. W toku ożywionej dyskusji, która rozgorzała pod naszym komunikatem ze spotkania w Departamencie Ochrony Zabytków MKiDN czujemy się zobowiązani do wyjaśnienia kilku kwestii, które wzbudziły kontrowersje.

 

Na wstępie wyjaśnienie skąd to spotkanie i jaki miało cel. Otóż jak już wspominaliśmy, dotychczasowe rozporządzenie do ustawy o ochronie zabytków traci swoją aktualność 12 lipca br. Z tego powodu MKiDN musi przygotować i ogłosić nowe rozporządzenie. Korzystając z tej okazji postanowiliśmy się zaangażować w jego redakcję i wystosowaliśmy pismo do ministerstwa z uwagami do rozporządzenia. W odpowiedzi pojawiło się zaproszenie dla przedstawicieli PZE na rozmowy w tej sprawie.

Spotkanie na które zostaliśmy zaproszeni nie było związane z możliwością zmiany samej ustawy, czego wielu z Was nie rozumie i czuje się zawiedzionymi. Mieliśmy dwie opcje: przyjąć zaproszenie i starać się już teraz zrobić coś w ramach istniejących przepisów lub nie rozmawiać i mieć pretensje do rządu, że nas nie wysłuchał. Zaproszenie przyjęliśmy w myśl zasady: nic o nas, bez nas.

Jesteśmy świadomi, że zmiana rozporządzenia to trochę jak pudrowanie nosa ale uważamy, że jest to dobry krok ku takim zmianom w prawie, które oczekuje nasze środowisko.

Co uzyskaliśmy podczas spotkania?
Do tej pory zgoda na poszukiwania mieściła się w jednej definicji z badaniami archeologicznymi a konserwatorzy często stosowali te same wymogi dla jednych i drugich czynności. Udało nam się w nowym rozporządzeniu rozdzielić te czynności i jasno dookreślić wymagania jakie będą potrzebne do spełnienia, aby otrzymać pozwolenie na poszukiwanie zabytków. To spore ułatwienie ograniczające dowolność w kreowaniu pozwoleń przez WKZ-ety.

Drugim tematem, który wzbudził kontrowersje jest możliwość samodzielnego dostarczenia wypisu z ksiąg wieczystych numeru działki na której będzie się prowadziło poszukiwania. Do tej pory tą czynność w ramach Kodeksu Postępowania Administracyjnego wykonywał za nas WKZ, co czasami bardzo przeciągało procedury. W nowym rozporządzeniu nadal będzie taka możliwość i WKZ zrobi to za nas ale jeżeli będziemy chcieli przyspieszyć proces wydania pozwolenia to sami będziemy mogli dołączyć numer KW do wniosku. Niczego nam się tu nie narzuca a stwarza tylko dodatkową możliwość.

Podkreślamy także, że rozporządzenie ministra nie może zmienić definicji zabytku, która zawarta jest w ustawie!

Mapa terenu poszukiwań, która jest nowością w wymogach dotyczy wszystkich: poszukiwaczy i archeologów. Często WKZy i tak ich wymagały.

Udało nam się też wprowadzić rozszerzenie pozwolenia. Mechanizm ma być bardzo prosty. Przed wyjazdem w teren poszukiwacz, na którego wydana jest zgoda będzie mógł dopisać do tego pozwolenia dowolną ilość kolegów. Fakt ten będzie musiał zgłosić listownie przed wyruszeniem w teren. Wtedy wystarczy by do pozwolenia dołączył listę uczestników poszukiwań, popartą dokumentem nadania na poczcie i zaadresowaną do WKZ.

Wywalczyliśmy również wykreślenie kilku zapisów, które naszym zdaniem, utrudniałyby dodatkowo procedury uzyskania pozwoleń.

Drodzy Eksploratorzy!
Z każdym dniem mamy coraz więcej zapytań na temat możliwości przystąpienia do Polskiego Związku Eksploratorów przez poszukiwaczy niezrzeszonych. Informujemy, że możliwość zapisania się do Związku osób niezrzeszonych pojawi się już za kilka dni, ponieważ wówczas ruszy platforma PZE na której będzie opcja przystąpienia do Związku.

Sprawa, która Was najbardziej interesuje czyli zmiana samej ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz innych przepisów regulujących zagadnienia. Informujemy, że w trakcie rozmów nad wyżej wymienionym rozporządzeniem, strony dały sobie czas pięciu miesięcy na zebranie postulatów i propozycji mechanizmów regulujących uprawianie naszej pasji. W ciągu miesiąca jesteśmy zobowiązani do przekazania ministerstwu pierwszego pakietu propozycji. W związku z tym zwracamy się prośbą o nadsyłanie do nas swoich uwag.

Tę prośbę kierujemy również do naszych najzagorzalszych przeciwników. Udowodnijcie, że naprawdę leży Wam na sercu los poszukiwaczy! Z niecierpliwością czekamy na Wasze propozycje!

Podsumowując
Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy! Sami jesteśmy poszukiwaczami i naprawdę rozumiemy problemy z jakimi spotykamy się wszyscy. Nie jesteśmy instytucją, która ma w ręku ster władzy i za pomocą czarodziejskiej różdżki zmieni przepisy, których od lat nie udało się zmienić. Robimy wszystko co możliwe, aby poprawić naszą sytuację prawną. Dlatego apelujemy o powstrzymanie się od hejtu, krytykanctwa oraz kierowanych w naszą stronę wulgaryzmów i fałszywych oskarżeń.

Do tej pory nikomu nie udało się doprowadzić do sytuacji, w której strona rządowa traktowała by poszukiwaczy jako stronę do rozmów. Powstanie PZE zmieniło tę sytuację. Ministerstwo traktuje nas jako stronę we wszelkich rozmowach. I to jest duży sukces środowiska poszukiwaczy.

Dlatego nie potrafimy zrozumieć bezpardonowych ataków ze strony ludzi, którzy nie potrafili przez lata nic dobrego dla naszego środowiska zrobić. Apelujemy do nich, że jeśli nie chcą pomóc w zmianie prawa, aby nie przeszkadzali tym, którzy chcą doprowadzić do zmian przepisów prawa przyjaznych poszukiwaczom.

Zarząd
Polskiego Związku Eksploratorów

Komunikat PZE w sprawie roboczego spotkania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dniu 27 czerwca 2018 r.

By Maciej Dobrowolski on 9 lipca, 2018 in Prawo i polityka

12 lipca 2018 r. traci ważność rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego regulujące stosowanie przepisów ustawy o ochronie zabytków i ochronie nad zabytkami. Pod koniec trwania obowiązującego rozporządzenia Departament Ochrony Zabytków przy MKiDN zaprosił przedstawicieli Polskiego Związku Eksploratorów do konsultacji projektu nowego rozporządzenia. 27 czerwca 2018 r. odbyło się spotkanie robocze w tej sprawie.

Stronę ministerialną reprezentowała Katarzyna Zalasińska, dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków a Polski Związek Eksploratorów: Jacek Wielgus, Piotr Brzozowski oraz Artur Troncik.

Rozporządzenie MKiDN, nad którym pracowaliśmy, dotyczy ustawy obecnie jeszcze obowiązującej. Wbrew pogłoskom nie zawiera ono żadnych obostrzeń dotyczących poszukiwań a wręcz przeciwnie pojawiły się pewne udogodnienia. Część ułatwień zostało zaproponowanych przez przedstawicieli PZE i pozytywnie zaopiniowanych przez przedstawicieli Ministerstwa.

Najważniejsza zmianą jest radykalne rozdzielenie poszukiwań od badań archeologicznych co było wadą poprzedniego rozporządzenia. Taki podział jasno różnicuje wymagania dotyczące uzyskiwania zgód na poszukiwania zabytków od badań archeologicznych. Pojawia się dodatkowy ale praktyczny wymóg załączania map z zaznaczonym terenem poszukiwań. Padła propozycja aby pozwolenia można było rozszerzać na inne osoby w formie listy uczestników poszukiwań. Takie rozwiązanie jest korzystne dla poszukiwaczy, którzy samodzielnie nie potrafią uzyskać odpowiednich pozwoleń.

Nowe rozporządzenie wprowadza definicję strefy wyłączonej z pozwoleń czyli stanowisk rejestrowych. Aby przyspieszyć procedurę wydawania pozwoleń zaproponowano przeniesienie na wnioskodawcę obowiązku podania numeru Księgi Wieczystej działki, na której będą prowadzone poszukiwania. Dotychczas ten obowiązek spoczywał na WKZ-etach, którym zajmowało to miesiące (cały czas pozostaje jednak możliwość, że wnioskodawca tę kwestię pozostawia WKZ-tom). Te kwestie wydają się być już pewne.

Niestety nie są to rewolucyjne zmiany dotychczasowych praktyk, ale jest to z pewnością krok w dobrym kierunku.

Wartym podkreślenia jest też fakt, iż rozporządzenia do ustaw nie wymagają konsultacji społecznych. Pomimo to Departament Ochrony Zabytków zaprosił nas do skonsultowania projektu rozporządzenia i co ważniejsze pochylił się nad naszymi postulatami, których celem jest maksymalne uproszczenie procedur w wydawaniu pozwoleń na poszukiwania.

Przedstawiciele Ministerstwa potwierdzili chęć wprowadzania kompleksowych zmian w przepisach dotyczących ochrony zabytków i umówiliśmy się, że w przeciągu miesiąca przedstawimy szeroki wachlarz propozycji rozwiązań proponowanych do nowej ustawy o ochronie zabytków oraz przepisów towarzyszących.

W dzisiejszym spotkaniu uczestniczyli tylko przedstawiciele środowiska eksploratorów, których reprezentował PZE oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Rozporządzenie zostanie opublikowane pod koniec lipca 2018 r.

Zarząd
Polskiego Związku Eksploratorów

Komunikat Polskiego Związku Eksploratorów w związku ze stanowiskiem Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich zatytułowanym „Kary za nielegalne poszukiwania ukrytych lub porzuconych zabytków”, opublikowanym na stronie internetowej SNAP.

By Maciej Dobrowolski on 9 lipca, 2018 in Prawo i polityka

Komunikat Polskiego Związku Eksploratorów w związku ze stanowiskiem Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich zatytułowanym „Kary za nielegalne poszukiwania ukrytych lub porzuconych zabytków”, opublikowanym na stronie internetowej SNAP.

Polski Związek Eksploratorów jest zaskoczony i zaniepokojony stanowiskiem opublikowanym przez Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich w świetle deklaracji, które padły z ust przedstawicieli SNAP-u podczas spotkania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dniu 11 maja. Tezy zawarte we wspomnianym stanowisku nie są do zaakceptowania przez członków Polskiego Związku Eksploratorów. Kategorycznie odcinamy się od takiego powierzchownego podejścia do nowelizacji Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która weszła w życie 1 stycznia 2018 r.

Publikacja takiego stanowiska w świetle wypowiedzi przedstawicieli SNAP-u na wspomnianym spotkaniu w MKiDN stawia pod dużym znakiem zapytania dalsze rozmowy i wspólne prace nad taką zmianą prawa, które będzie kompromisem zaakceptowanym przez obie strony i będzie dobrze służyło dziedzictwu narodowemu oraz dziedzictwu archeologicznemu.

Sygnały, które popłynęły ze strony SNAP po spotkaniu w dniu 11 maja, wskazywały na to, że Stowarzyszenie to – podobnie jak PZE – chce wyeliminować realne zagrożenia związane z pracą poszukiwaczy i archeologów. Spotkanie w MKiDN było pierwszym krokiem do stworzenia jasnych reguł postępowania, tak aby pasja eksploracji mogła się rozwijać i na partnerskich zasadach współpracować ze środowiskiem archeologów. PZE głęboko wierzy, że to jest możliwe.

Niestety, opublikowane stanowisko SNAP-u świadczy, że ta organizacja nie traktuje środowiska poszukiwaczy i ich reprezentanta (PZE) jako partnera do rozmów. PZE nigdy nie zgodzi się na takie podejście do naszego środowiska.

Stanowisko SNAP-u nie gwarantuje również, że będą usuwane zagrożenia dla dziedzictwa narodowego i archeologicznego. Taka postawa archeologów skupionych w SNAP spowoduje skutek odwrotny: duża liczba osób chcących współpracować z archeologiami i chcących działać legalnie „zejdzie do podziemia”, co może zrodzić potencjalne zagrożenie zaprzepaszczenia szansy odnalezienia wielu ważnych zabytków archeologicznych. Dowodem na to jest już fakt, że ilość zgłoszeń zabytków archeologicznych drastycznie spadła. I za te wszelkie działania moralną odpowiedzialność ponosi SNAP.

Zawarte zaś stwierdzenie, cytujemy „Niewątpliwie najbardziej zauważalnymi tendencjami jest zanik handlu zabytkami archeologicznymi w Internecie i zanik prezentowania swoich „znalezisk” przez tzw. poszukiwaczy skarbów na stronach internetowych, przede wszystkim na Facebooku”, świadczy niezbicie o braku wiedzy ze strony autorów tegoż stanowiska.

Podobnie zdanie, cytujemy „Co najbardziej nas cieszy, to zauważalne zwiększanie się liczby wydawanych przez konserwatorów pozwoleń na poszukiwania”, wyraźnie wskazuje, że SNAP nie dokonał żadnej analizy, jakie to są pozwolenia i czego one dotyczą. Autorzy stanowiska nie przyjmują też do wiadomości, że te pozwolenia, na które się powołują, to promil w skali zjawiska jakim jest ruch eksploracyjny w Polsce.

Stanowisko SNAP dowodzi, jak krótkowzroczni są autorzy tego dokumentu, skoro „zamiecenie problemu pod dywan” uważają oni za rozwiązanie problemu.

PZE stoi na stanowisku, że regulacje prawne muszą być kompleksowe i dotyczyć nie tylko jednej, wspomnianej wyżej ustawy. Jako PZE uważamy, że należy wypracować takie podstawy prawne, które pozwolą włączyć środowisko poszukiwaczy – jako pełnoprawny podmiot – do współpracy ze wszystkimi instytucjami państwowymi i samorządowymi. Nadrzędnym naszym celem jest wypracowanie takich przepisów prawa, które sprawią, że eksploratorzy staną się ważną częścią systemu ochrony zabytków.

Polski Związek Eksploratorów deklaruje chęć dalszych prac nad kompleksową zmianą wspomnianych przepisów. Z tego względu PZE będzie również wnioskował do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o zaproszenie bardziej reprezentatywnej, dla środowiska archeologów, grupy delegatów na kolejne spotkania dotyczące zmiany przepisów prawa.

Zarząd
Polskiego Związku Eksploratorów
19 czerwca 2018 r.

„Odpowiedzialny detektoryzm”

By Maciej Dobrowolski on 9 lipca, 2018 in Wydarzenia

„Odpowiedzialny detektoryzm”

Przedstawicieli Polskiego Związku Eksploratorów nie mogło zabraknąć na konferencji „Odpowiedzialny detektoryzm”, która odbyła się w Brzozie koło Brodnicy. Spotkanie to cieszyło się sporym zainteresowaniem historyków i pasjonatów historii, eksploratorów, miłośników zabytków, muzealników i specjalistów z zakresu ochrony zabytków. Organizatorem konferencji był Stowarzyszenie Brodnicka Grupa Eksploracyjno-Poszukiwawcza i Wójt Gminy Brzozie.

Konferencja „Odpowiedzialny detektoryzm”, która odbyła się 14 czerwca, zgromadziła blisko 60 uczestników z całej Polski, w większości jednak z województw: kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, pomorskiego, mazowieckiego i pojedyncze osoby z Wielkopolski. Nie zabrakło też przedstawiciela miesięcznika „Odkrywca”. Obecny był też przedstawiciel Polski Związek Eksploratorów w osobie rzecznika prasowego Związku – Karola Soberskiego. Spotkanie poprowadził Marcin Perliński z Brodnickiej Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej.

Konferencja ta – po zorganizowanym 9 czerwca w Olsztynie spotkaniu pod hasłem „Detektoryści. Pasja i historia”, gdzie omawiano odpowiedzialny detektoryzm – była jednym z najważniejszych w tym półroczu wydarzeniem w Polsce na którym spotkali się specjaliści związani z poszukiwaniami ukrytych depozytów i ochroną zabytków

Konferencja – profesjonalnie przygotowana przez członków Stowarzyszenia Brodnicka Grupa Eksploracyjno-Poszukiwawcza i z ciekawymi prelegentami – składała się z dziesięciu prelekcji podzielonych na trzy bloki, które wygłosili m.in. dr Katarzyna Zalasińska, dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marcin Sobaciński z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, sierż. sztab. Robert Niedźwiedź z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, przedstawiciele patrolu saperskiego z Jednostki Wojskowej 3136 w Chełmnie, dr Jadwiga Lewandowska z Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie, Michał Młotek, autor książek i twórca portalu „Z dziennika odkrywcy” oraz znany z programu telewizyjnego „Poszukiwacze historii”, archeolog Olaf Popkiewicz.

Spotkanie pod Brodnicą było też okazją – szczególnie w kuluarach konferencji – do dyskusji o roli eksploratorów w relacjach z archeologami, czy też o skutkach i konieczności wprowadzenia zmian w Ustawie o ochronie zabytków i opieki nad zabytkami.

Aspekty prawne i przestępczość przeciwko dobrom kultury
W drugiej części wykładów, Marcin Sabaciński z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, omówił prawne aspekty dotyczące prowadzenia poszukiwań, a sierż. sztab. Robert Niedźwiedź z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podjął temat zwalczania przestępczości przeciwko dobrom kultury w internecie przez Wydział do walki z cyberprzestępczością. – My jako policja nie walczymy z osobą, która znajdzie byle guzik. Nie wchodzimy im do mieszkań, a mimo to, takie zarzuty są wobec nas kierowane. My naprawdę ścigamy tylko poważne sprawy – stwierdził R. Niedźwiedź.

O skarbach, odkryciach i poszukiwaniach
W ostatnim bloku swoje prelekcje wygłosili: dr Jadwiga Lewandowska z Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie, która mówiła o współpracy archeologów i detektorystów oraz o chwalebnych i haniebnych przykładach tej współpracy na przykładzie badań na ziemi dobrzyńskiej. Wskazała też, że do wielu odkryć doszło tylko dzięki zaangażowaniu się poszukiwaczy; Michał Młotek z Iławskiej Grupy Poszukiwawczej, autor portalu „Z dziennika odkrywcy”, który opowiedział historię odnalezienia depozytu hrabiego Hansa Joachima von Finckensteina (więcej na ten temat na stronie: www.zdziennikaodkrywcy.pl); archeolog Olaf Popkiewicz, który na przykładzie programu telewizyjnego „Poszukiwacze historii” zaprezentował wybrane aspekty eksploracji w świetle realizacji tego programu.

O przedmiotach niebezpiecznych i świadomości patriotycznej
W pierwszej części konferencji mogliśmy wysłuchać wykładu przygotowanego przez przedstawicieli patrolu saperskiego JW 3136 w Chełmnie. Mówili oni m.in. o tym jak się zachować i jak postępować w przypadku ujawnienia przedmiotów niebezpiecznych. Opowiadali czym różni się niewybuch od niewypału (wielu z obecnych na konferencji, szczególnie młodzież, nie rozróżnia tych pojęć). – Przedmioty wybuchowe i niebezpieczne ze względu na długi czas przebywania w ziemi są coraz bardziej niebezpieczne. Materiał wybuchowy znajdujący się w kadłubach pocisków, min, bomb, itp., zachowuje w dalszym ciągu sprawność. Zapalniki są z reguły skorodowane i mogą spowodować natychmiastową detonację – ostrzegali saperzy, którzy przedstawili też listę najbardziej niebezpiecznych przedmiotów wybuchowych na które możemy natrafić podczas poszukiwań w Polsce.

Po prelekcji, uczestnicy konferencji mogli także zobaczyć i zapoznać się ze sprzętem wykorzystywanym przez saperów z Chełmna. Prezentacja m.in. samochodów, przyczep z pojemnikiem przeciwodłamkowym czy kombinezon EOD-9, który służy do zabezpieczenia sapera, cieszyła się dużym zainteresowaniem.

Kolejnym wykładowcą był regionalista Marian Chwiałkowski, na co dzień kierownik Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Brodnicy, który mówił o wpływie znalezionych zabytków na kształtowanie świadomości patriotycznej młodzieży.

Zagrożenie dóbr kultury
Ostatnią prelekcję w tej części – ale na którą wszyscy z niecierpliwością czekali – wygłosiła dr hab. Katarzyna Zalasińska, dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W swoim wystąpieniu poruszyła temat związany z aktualnymi zagrożeniami dóbr kultury przestępczością i koniecznością reakcji ze strony państwa. – Zagrożenia obiektów zabytkowych zawsze były, teraz jednak są szczególnie istotne, kiedy część nieruchomości na której stoją obiekty, są bardzo wartościowe. W związku z tym obiekty są niszczone celowo, by odzyskać taką nieruchomość – podkreśla. – Innym zagrożeniem jest nielegalny wywóz obiektów zabytkowych, konkretnie zabytki archeologiczne, który jest konsekwencją różnego rodzaju działalności przestępczej: kradzieży lub nielegalnego wydobycia. Najczęściej wywozi się go jak najdalej od miejsca gdzie został pozyskany – dodaje.

W dalszej części swojej wypowiedzi, K. Zalasińska odniosła się do tematu, czym jest zabytek archeologiczny. – Bez względu na to, jak definiujemy zabytek archeologiczny, to jedna rzecz jest pewna: że zabytek archeologiczny o ile nie musi, nie powinien być wydobywany. My mamy taka tendencję do tego, że chcemy odkrywać. Uważamy, że lepiej jest, jeśli wyciągniemy zabytek archeologiczny z ziemi. Nie zawsze tak jest. Dlaczego? Po pierwsze, technika się zmienia i za 100, 200 lat będziemy mieli zupełnie inną technologię, dzięki czemu będziemy mogli o tym obiekcie dowiedzieć się znacznie więcej. Po drugie, nie ma takiej zasady, że my mamy dzisiaj prawo moralne, aby odkryć wszystkie tajemnice świata. Dajmy naszym dzieciom i wnukom pewne pole do popisu – zaznacza.

– Oczywiście nie wszystko co jest w ziemi, jest archeologią, jakkolwiek byśmy to definiowali. To nie zmienia faktu, że problem polega na tym, że dopóki tego nie wydobędziemy to nie wiemy z jakim obiektem mamy do czynienia. I tu jest ten problem, który dzisiaj jest przedmiotem naszej dyskusji, żeby znaleźć ten sposób, aby wyeliminować te zagrożenia, które realnie są związane z pasją, która nas tutaj dzisiaj zgromadziła. Z drugiej strony musimy stworzyć jasne reguły postępowania, tak aby pasja poszukiwania, eksploracji mogła się rozwijać. I głęboko wierzę w to, że to jest możliwe. Jedyną rolą państwa jest w tym momencie zagwarantowanie, że będą usuwane te zagrożenia dla dziedzictwa narodowego i dziedzictwa archeologicznego. Pierwszym korkiem jest to, byśmy sobie zdali sprawę jaka jest rola i znaczenie tego dziedzictwa. Szukajmy, poszukujmy, ale to jeszcze wcale nie znaczy, że zawsze wszystko musi zostać wydobyte – podkreśla i zaznacza: – Poszukiwania amatorskie mogą być zagrożeniem dla dziedzictwa narodowego, ale nie muszą być.

Dyrektor K. Zalasińska w swoim wystąpieniu podkreśliła, że jest zadowolona, że powstała organizacja integrująca środowisko poszukiwaczy (czyli PZE), dzięki czemu ministerstwo kultury ma wreszcie partnera do rozmów w kwestii zmiany prawa, którego przez ostatnie lata brakowało.

Reasumując
III Konferencja „Odpowiedzialny detektoryzm” zorganizowana przez Stowarzyszenie Brodnicka Grupa Eksploracyjno-Poszukiwawcza i Wójta Gminy Brzozie, pokazała, że środowisko poszukiwaczy, eksploratorów i detektorystów (bez względu jak ich będziemy nazywać) potrzebuje tego typu konferencji i debat popularno-naukowych w trakcie których jasno i rzeczowo, specjaliści z danej branży, będą przedstawiać i omawiać zawiłe meandry prawa, a także proponować zmiany, które będą akceptowane przez obie strony: poszukiwaczy i instytucje rządowe.
Dlatego można żałować, że takich konferencji jest w Polsce niewiele, bo zapewne zmieniły by one postrzeganie samych poszukiwaczy, a jednocześnie byłby okazją do konsultacji wszelkiego rodzaju zmian w prawie.
Inny sygnał z tej konferencji: środowisko poszukiwaczy (przynajmniej ci obecni na konferencji) bardzo liczy, że Polski Związek Eksploratorów będzie ich głosem i reprezentantem w rozmowach z ministerstwem.

Karol Soberski
Fot. Fundacja Historyczna  „Przywracamy Pamięć”

Delegacja PZE na zlocie w Czechach

By admin on 9 lipca, 2018 in Zloty i imprezy

Czerwiec to tradycyjnie początek zlotów eksploratorów w różnych miejscach w Europie. Na jedno z takich spotkań, które zorganizowano 17 czerwca w Czechach, zostali zaproszeni przedstawiciele Polskiego Związku Eksploratorów.

Delegacja PZE na czele z prezesem Jackiem Wielgusem, gościła na jubileuszowym, 10. zlocie zaprzyjaźnionej grupy poszukiwaczy z Republiki Czeskiej – Silesia Hunters, zorganizowanym w miejscowości Suche Lazce koło Ostrawy.

Pobyt polskiej delegacji na zlocie u naszych południowych sąsiadów był okazją do podsumowania blisko 8-letniej współpracy polskich i czeskich detektorystów oraz do omówienia planów na przyszłość.

Karol Soberski
Fot. www.facebook.com/pujcovna.detektoru.ostrava

PZE na spotkaniu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego

By admin on 9 lipca, 2018 in Prawo i polityka

Dnia 11 maja 2018 roku odbyło się pierwsze robocze spotkanie konsultacyjne w Departamencie Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Spotkanie miało na celu zebranie informacji naszego środowiska na temat skutków wprowadzenia zmian w Ustawie o ochronie zabytków i opieki nad zabytkami oraz stworzenia Zespołu do prac nad systemowymi zmianami przepisów dotyczących ochrony zabytków.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele środowisk eksploracyjnych, muzealnicy, archeolodzy, przedstawiciele SNAP, urzędnicy z NID, MKiDN oraz środowiska akademickie. Formuła spotkania przewidywała pięciominutowe prezentacje środowisk wraz z krótkim omówieniem problemów z którymi przyszliśmy do ministerstwa.

Spotkanie miało również na celu wzajemne poznanie się stron dyskusji oraz wstępne ustalenie składu zespołów roboczych mających za zadanie opracowanie założeń zmian w przepisach dotyczących Ustawy o ochronie zabytków oraz innych ustaw i przepisów wiążących się bezpośrednio lub pośrednio z eksploracją, własnością, zasadami przechowywania i konserwacji zabytków, ustawy o broni i amunicji oraz innych przepisów.

Dyskusja była merytoryczna i rzeczowa a jego uczestnicy w większości zrozumieli jaki jest jego charakter. Spotkanie nie miało na celu prezentacji propozycji zmian przepisów dotyczących poszukiwań, jak wielu z Was myślało. Takie tematy pojawią się na kolejnych, roboczych już spotkaniach.

Przed spotkaniem obawialiśmy się, że będzie to kolejny ring walki z archeologami, który nie przyniesie żadnych konstruktywnych efektów.

Jesteśmy jednak pozytywnie zaskoczeni profesjonalizmem gospodarzy, zwłaszcza pani dr hab. Katarzyny Zalasińskiej, dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków w MKiDN, która tak moderowała dyskusję, aby wypowiedzi były rzeczowe i bez wzajemnych ataków.

Mile nas zaskoczyła informacja, że w założeniu zmiany nie mają być pudrowaniem dotychczasowych przepisów i nie będą dotyczyły jednej ustawy. Mają to być zmiany systemowe, dotyczące wielu aktów prawnych, zgodnie z uchwałą Rady Ochrony Zabytków /ROZ/ przy MKiDN z listopada 2017 roku. ROZ w uchwale uznaje, że potencjał środowiskowy poszukiwaczy jest cenną wartością, który powinien być spożytkowany do zdobywania nowej wiedzy o dziedzictwie kulturowym Polski i że ROZ dostrzega potrzebę stworzenia płaszczyzny współpracy wszystkich instytucji państwowych, samorządowych oraz środowiska poszukiwaczy dla prowadzenia wspólnych działań w celu włączenia środowiska eksploratorów w system ochrony zabytków przy szczególnym uwzględnieniu edukacji.

Po spotkaniu w MKIDN pojawiło się mnóstwo komentarzy w środowisku eksploratorów. Zwłaszcza po szczątkowej relacji ze spotkania na kanale Youtube. Reakcje są skrajne, choć najwięcej mamy głosów wsparcia. Osób przychylnie patrzących na działania PZE nie będziemy tu przekonywać, a tylko w imieniu PZE dziękujemy Wam z całego serca, bo to utwierdza nas w przekonaniu, że mamy za sobą siłę.

Do osób nastawionych sceptycznie lub nawet niechętnie, mamy tylko jedną prośbę. Dajcie nam jeszcze chwilę na udowodnienie Wam, że jesteśmy głosem całego środowiska, a szczególnie tych przysłowiowych „zwykłych Kowalskich”.

W naszych postulatach skierowanych do Ministerstwa nie pojawił się ani jeden, który byłby ukierunkowany na stowarzyszenia! Nie wierzcie tym co mówią, że załatwiamy coś pod stołem dla siebie, ponieważ jest to nieprawda.

Wiemy, że są osoby i środowiska, które czują się pominięte w działaniach właśnie rozpoczętych. Oświadczamy, że PZE nie miało wpływu na klucz doboru zaproszonych gości. Mieliśmy szczątkowe informacje od osób i stowarzyszeń, które odpowiedziały na nasz apel o ujawnienie się przed spotkaniem w celu ustalenia wspólnego stanowiska. Dlatego też pojawiła się nasza propozycja o powołanie zespołów eksperckich, których skład będziemy mogli dowolnie kształtować. Nie wszyscy chętni wejdą na rozmowy do ministerstwa, bo to niemożliwe, ale kilkuosobowa reprezentacja, uzbrojona w materiały wspólnie wypracowane, będzie bardziej skuteczna.

Zostaliśmy zobowiązani przez Departament Ochrony Zabytków do szerszego przedstawienia problemów środowiska eksploratorów wraz z proponowanymi zmianami przepisów, które dotyczą naszej pasji. Mamy stworzyć zespół ekspercki do prac zmierzających do zmiany aktów prawnych. Nie mają to być gotowe akty prawne. W tym celu od przyszłego tygodnia przedstawiciele PZE będą pojawiali się na zlotach poszukiwaczy, konferencjach i innych spotkaniach w całym kraju, aby zbierać opinie środowiska co do oczekiwań w tej kwestii.

Pierwszym takim spotkaniem będzie Zlot Środowisk Eksploracyjnych w Srebrnej Górze organizowany przez członka PZE Stowarzyszenie Triskelion.

W kolejnych miesiącach postaramy się zorganizować ogólnokrajową konferencję z szerokim panelem dyskusyjnym.

Nie należy spodziewać się, że zmiany systemowe nastąpią z dnia na dzień. Choć MKiDN zapowiada szybkie tempo prac, to uzgodnienia wraz z legislacją potrwają nawet 3 lata, co zasugerowała nam dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków.

Jest to czas odległy, a życie toczy się dalej. W związku z tym zaproponowaliśmy aby w ramach istniejącego prawa, ułatwić już dziś życie poszukiwaczom, poprzez odpowiednie rozporządzenia MKiDN oraz ujednolicenia mechanizmów przyznawania pozwoleń na poszukiwania przez WKZ-ty. Po konsultacjach otrzymaliśmy odpowiedź, że większość postulatów PZE ogłoszonych przed spotkaniem w MKiDN jest realnymi do spełnienia już dziś i w tym kierunku będziemy prowadzić równoległe działania.

Poproszono nas również o zebranie w środowisku oraz udostępnienie z naszej bazy danych dokumentów z pozwoleniami i odmowami z WKZ-tów, które naszym zdaniem są niewłaściwe, by Departament mógł zaznajomić się z praktykami stosowanymi przez WKZy.

W związku z tym prosimy Was o nadsyłanie na nasz adres mailowy: biuro@pze.org.pl, wszelakich odmów lub nieżyciowych zgód na poszukiwania oraz wszystkich dokumentów, które uznacie, że mogą być przydatne.

I na koniec informujemy Was, że w najbliższych dniach uruchomimy stronę internetową PZE wraz z platformą zapisów do związku. Jednym zdaniem rozpoczynamy zapisy dla osób niezrzeszonych czyli zwykłych „Kowalskich”

Jacek Wielgus
Prezes Zarządu

Fot. mkidn.gov.pl